POLSKA SPADŁA W RANKINGU ODPORNOŚCI PAŃSTW NA COVID [INFOGRAFIKA]

Czy w Polsce jest jakoś gorzej?
Wirus nie odpuszcza i nie da się tego nie odczuwać. Jednak nie wszystkim doskwiera w równym stopniu, bo rozwój pandemii coraz bardziej różni się między krajami. Właśnie te różnice monitoruje amerykańska redakcja Bloomberg, a my w cyklu #świeżedane podsumowaliśmy dla Was najnowszą aktualizację ich raportu The Covid Resilience Ranking.
🔹 Czym jest ten raport i co uwzględnia
Monitorowane jest 10 czynników, na podstawie których krajom przyznawane są punkty. Im mniej punktów, tym kraj jest mniej odporny na epidemię. My jako Polska mamy teraz 43 punkty przekładające się na 50. pozycję – to jest historycznie mało. Państw w rankingu jest 53, a my jeszcze miesiąc temu byliśmy na 40. miejscu. Teraz za nami jest już tylko Brazylia, Czechy i Meksyk.
Dla kontrastu najlepiej radzi sobie Nowa Zelandia, która zebrała 78 punktów, ale nieźle jest też na przykład w Izraelu (71,4), a nie tak źle na przykład w Wietnamie (64,2), Stanach Zjednoczonych (59,9) czy Francji (55,3).
🔹 Za co można dostać punkty
Bloomberg uwzględnia dwie kategorie informacji. Po pierwsze są te bezpośrednio związane z zachorowaniami:
🧪 przypadki zachorowań na 100 000 mieszkańców w ciągu ostatniego miesiąca (Polska ma 2. najgorszy wynik);
🧪 odsetek przypadków śmiertelnych w ciągu ostatniego miesiąca (Polska z wynikiem 1,6% ma 14. miejsce licząc od najwyższego);
🧪 liczba przypadków śmiertelnych na milion mieszkańców od początku pandemii (13. miejsce, 1315 przypadków);
🧪 odsetek testów pozytywnych, według najnowszych dostępnych danych (Polska 29,8% i to najgorszy wynik w rankingu);
🧪 odsetek osób zaszczepionych w populacji (Polska z wynikiem 6,7% jest na dobrym, 14. miejscu).
Po drugie są czynniki mierzące jakość życia:
🔒 surowość lockdownu, czyli wpływ obostrzeń na codzienne życie mieszkańców. Im więcej ograniczeń, tym wyższa wartość wskaźnika. Polska ma obecnie 73 punkty i jest na 16. miejscu, a pierwsza Grecja ma ich 89. Najmniej obostrzeń jest w Nowej Zelandii (22 punkty);
🔒 mobilność mieszkańców względem czasu przed pandemią. Obecnie spadek mobilności w Polsce wynosi 20,7%;
🔒 Poza tym uwzględniany jest przewidywany wzrost gospodarczy, jakość opieki medycznej i indeks rozwoju (HDI).
▶️ Co to wszystko oznacza
Patrzymy na ranking, który jest przekrojowy, dobrze przemyślany i daje szerszy obraz niż porównywanie pojedynczych, wybranych wskaźników. Z perspektywy Polski pewnie wygodniej byłoby tego wszystkiego nie widzieć. Chociaż obowiązuje u nas ścisły lockdown, wypadamy gorzej nie tylko niż radzące sobie najlepiej kraje azjatyckie, czy kraje Europy Zachodniej, ale jesteśmy też zdecydowanie za Rumunią, Irakiem, Nigerią, Bangladeszem i Indiami.
⚠️ Zastrzeżenie: Jak zawsze w porównaniach międzynarodowych trzeba pamiętać o niedoskonałości pomiarów i różnych sposobach raportowania.

OBAWY POLAKÓW W CZASIE PANDEMII [INFOGRAFIKA]

😷 Jesteśmy właśnie w trakcie III fali pandemii. Zdecydowanie wpływa to negatywnie na nasz komfort psychiczny.
❗ Sprawdź na naszej infografice jakie są nastroje konsumentów w tym niepewnym czasie oraz czego obawiają się Polacy!

CO POLACY MYŚLĄ O ODNAWIALNYCH ŹRÓDŁACH ENERGII [INFOGRAFIKA]

🌿 Neutralność klimatyczna to maksymalne ograniczenie emisji dwutlenku węgla w przemyśle, transporcie i energetyce. By osiągnąć wizję neutralności do roku 2050, Unia Europejska uznaje konieczność współpracy państw członkowskich na siedmiu obszarach:
🔹 biogospodarka i naturalne pochłaniacze CO2;
🔹 czysta, bezpieczna mobilność;
🔹 konkurencyjny przemysł i gospodarka o obiegu zamkniętym;
🔹 efektywność energetyczna;
🔹 infrastruktura i połączenia międzysystemowe;
🔹 wychwytywanie i składowanie CO2 w celu rozwiązania problemu pozostałych emisji;
🔹 energia ze źródeł odnawialnych.
Ok. 80% polskiego miksu energetycznego pochodzi z węgla (źródło: 300Gospodarka) , i tylko 50,9% Polaków uważa elektrownie węglowe za bardzo nieekologiczne. Mimo to największy odsetek Polaków (28,5%) uważa, że Polska jest w stanie osiągnąć neutralność klimatyczną już do roku 2040. Biorąc jednak pod uwagę ogromne wyzwania związane z taką transformacją, jest to bardzo mało prawdopodobny scenariusz.
♻️ Optymistyczne podejście Polaków do osiągania neutralności klimatycznej łączy się z naszym nastawieniem do odnawialnych źródeł energii. Aż 87,3% Polaków popiera wsparcie finansowe państwa dla powstawania nowych źródeł odnawialnych. Przeciwnego zdania jest zaledwie 6,6% społeczeństwa. Polacy widzą w tym także możliwość zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju – zgodziło się z tym ponad 80% ankietowanych.
Jakie źródła odnawialne są dla Polaków priorytetowe?
☀️ 54% ankietowanych na pierwszym miejscu uplasowało fotowoltaikę, przy czym aż 58% uznało, że zdecydowało się już na montaż paneli słonecznych albo rozważa tę inwestycję. Aż 92% Polaków chce, by Polska inwestowała w panele słoneczne, zarówno te instalowane na prywatnych, jak i publicznych budynkach.
💨 Na drugim miejscu wskazujemy energetykę wiatrowa (21,1%). Jednak większość ankietowanych popiera obecne uregulowania dotyczące odległości między wiatrakami a zabudowaniami (43,9%), a nawet chciałoby, by były bardziej rygorystyczne (31,9%). Aż 43,6% badanych uznało, że wiatraki na morzu są korzystniejsze od tych na lądzie.
Z pozostałymi danymi na temat transformacji energetycznej można zapoznać się w raporcie “Energetyka2020”

O SYTUACJI RESTAURACJI W PANDEMII [INFOGRAFIKA]

Można powiedzieć, że rządowe ograniczenia związane z pandemią koronawirusa nie biorą jeńców. Większość gałęzi gospodarki w ciągu ostatnich 12 miesięcy stanęło przed wielkimi wyzwaniami i jeszcze większą niepewnością. Jedną z branż najbardziej dotkniętych skutkami obostrzeń jest polska gastronomia.
📊) Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, zadłużenie hoteli, restauracji i firm zajmujących się cateringiem pod koniec 2020 r. wyniosło 280 mln zł (wzrosło o 1/3 w stosunku do poprzedniego roku). Hotele i miejsca noclegowe powoli wracają do funkcjonowania, jednak nie można tego powiedzieć o gastronomii.
Od początku pandemii:
🔹 aż 25% lokali zawiesiło swoją działalność,
🔹 8% miejsc całkowicie zlikwidowano,
🔹 5% lokali zmieniło charakter swojej działalności, by generować zysk pomimo obostrzeń (mamy tu na myśli np. wynajem swojej przestrzeni do pracy biurowej).
🔹 niewielka grupa (ok. 2%) lokali zdecydowała się wznowić działanie pomimo panujących zakazów. Zgodnie z danymi akcji #OtwieraMY jest to obecnie co najmniej 500 miejsc w całej Polsce.
Taki obraz sytuacji stawia przyszłość w najczarniejszych barwach. Póki co możemy opierać się wyłącznie na szacunkach: według analiz IGGP – Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej, przy założeniu zdjęcia ograniczeń dla restauracji jeszcze tej wiosny, aż 20% z nich może się nie otworzyć (to ok. 15 tysięcy miejsc). Tym samym Izba przewiduje, że zwolnienia pracowników gastronomii dotkną łącznie aż 250 tysięcy osób (❗), czyli aż 1/4 wszystkich zatrudnionych w tym sektorze.
Jedyną pozytywną informacją w gąszczu drastycznych liczb paraliżujących sektor gastronomiczny jest akcja #wspieramgastro 🍕. Polacy angażują się we wsparcie swoich ulubionych restauracji (i nie tylko), częściej korzystając z możliwości zamówienia jedzenia na wynos. Według raportu firmy Rebel Tang, aż 67% badanych przyznało, że korzystało z tej opcji częściej niż w 2019 r. Sam hasztag został użyty na Instagramie ponad 63 tysiące razy. Polacy zamawiają jedzenie średnio 1,4 razy w miesiącu, wydając ok. 69 zł (odpowiednio aż 2,6 razy i ok. 100 zł w dużych miastach). Przed pandemią tylko 40% lokali gastronomicznych oferowało możliwość dowozu swoich posiłków – teraz jest to aż 61%. Nadal jednak nie jest to wystarczająca forma utrzymania polskich restauracji.
📉 Obecnie trwają rozmowy nad projektem obniżenia stawki VAT dla branży gastronomicznej – takie rozwiązanie miałoby obowiązywać do końca 2021. Pomysł ten został zarekomendowany m.in. przez Izbę Gospodarczą Gastronomii Polskiej wiceminister pracy, rozwoju i technologii, Oldze Semeniuk, która teraz “rekomenduje go Radzie Ministrów”.

W POLSCE JEST NAJNIŻSZE BEZROBOCIE W CAŁEJ UE [INFOGRAFIKA]

0

W ostatnim czasie dużą uwagę przykuł fakt, że Polska w styczniu 2021 roku odnotowała najniższą stopę bezrobocia (wg. BAEL) w całej Unii Europejskiej.
Rzeczywiście, według danych Eurostatu, w Polsce wyniosła ona w pierwszym miesiącu bieżącego roku: 3,1% ❗ Oznacza to, że w rozumieniu BAEL, niewiele Polek i Polaków pozostawało bezrobotnymi. Kiedy jednak spojrzymy na GUSowskie dane, okazuje się, że zarejestrowanych bezrobotnych w tym samym czasie mieliśmy 6,5%. Skąd ta różnica?
Żeby zrozumieć należy wyjaśnić definicję bezrobocia rejestrowanego oraz bezrobocia rozumianego według tajemniczego BAEL:
🔵 bezrobocie rejestrowane – pod tym pojęciem kryją się osoby, które nie są zatrudnione i nie wykonują innej pracy zarobkowej, jednocześnie zdolne do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin (gotowość do ½ etatu dotyczy osób niepełnosprawnych). Bezrobotny zarejestrowany nie uczęszcza do szkoły, jest w wieku od 18 do 60 r. życia (kobiety) lub 65 r. życia (w przypadku mężczyzn), nie ma emerytury ani renty, nie jest posiadaczem nieruchomości rolnej (powyżej 2 ha), a także nie prowadzi firmy. (definicja GUS)
🔵 Trochę inną definicją bezrobocia kieruje się w swoich obliczeniach Eurostat. Wykorzystuje on definicję BAEL, czyli Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, według której osobami bezrobotnymi są osoby, które spełniają następujące warunki łącznie:

  • są w wieku 15-74 lata,
  • nie pracowały w okresie badanego tygodnia (nawet 1 godziny),
  • aktywnie poszukiwały pracy (podejmowały konkretne działania w okresie 4 tygodni przed badaniem, wliczając w to tydzień badania),
  • są gotowa do podjęcia pracy w ciągu dwóch tygodni po przeprowadzeniu badania.
    Do bezrobotnych wg BAEL zalicza się także osoby, które znalazły pracę, czekają na jej rozpoczęcie (do 3 miesięcy) i jednocześnie deklarowały chęć jej podjęcia.
    🔵 Jak możemy zauważyć, definicje te trochę się od siebie różnią, przez co możemy się spotkać z różnymi wielkościami stopy bezrobocia. Jest jednak jedna, bardzo pozytywna kwestia, która łączy obie z nich.
    📉 W przeciągu ostatnich 10 lat, stopa bezrobocia w Polsce (zarówno tego rejestrowanego, jak i tego wg. BAEL) znacząco spadła, a trend ten nadal się utrzymuje i miejmy nadzieję, że pandemia znacznie go nie zmieni.
    Źródła: Eurostat, GUS