O SYTUACJI RESTAURACJI W PANDEMII [INFOGRAFIKA]

Można powiedzieć, że rządowe ograniczenia związane z pandemią koronawirusa nie biorą jeńców. Większość gałęzi gospodarki w ciągu ostatnich 12 miesięcy stanęło przed wielkimi wyzwaniami i jeszcze większą niepewnością. Jedną z branż najbardziej dotkniętych skutkami obostrzeń jest polska gastronomia.
📊) Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, zadłużenie hoteli, restauracji i firm zajmujących się cateringiem pod koniec 2020 r. wyniosło 280 mln zł (wzrosło o 1/3 w stosunku do poprzedniego roku). Hotele i miejsca noclegowe powoli wracają do funkcjonowania, jednak nie można tego powiedzieć o gastronomii.
Od początku pandemii:
🔹 aż 25% lokali zawiesiło swoją działalność,
🔹 8% miejsc całkowicie zlikwidowano,
🔹 5% lokali zmieniło charakter swojej działalności, by generować zysk pomimo obostrzeń (mamy tu na myśli np. wynajem swojej przestrzeni do pracy biurowej).
🔹 niewielka grupa (ok. 2%) lokali zdecydowała się wznowić działanie pomimo panujących zakazów. Zgodnie z danymi akcji #OtwieraMY jest to obecnie co najmniej 500 miejsc w całej Polsce.
Taki obraz sytuacji stawia przyszłość w najczarniejszych barwach. Póki co możemy opierać się wyłącznie na szacunkach: według analiz IGGP – Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej, przy założeniu zdjęcia ograniczeń dla restauracji jeszcze tej wiosny, aż 20% z nich może się nie otworzyć (to ok. 15 tysięcy miejsc). Tym samym Izba przewiduje, że zwolnienia pracowników gastronomii dotkną łącznie aż 250 tysięcy osób (❗), czyli aż 1/4 wszystkich zatrudnionych w tym sektorze.
Jedyną pozytywną informacją w gąszczu drastycznych liczb paraliżujących sektor gastronomiczny jest akcja #wspieramgastro 🍕. Polacy angażują się we wsparcie swoich ulubionych restauracji (i nie tylko), częściej korzystając z możliwości zamówienia jedzenia na wynos. Według raportu firmy Rebel Tang, aż 67% badanych przyznało, że korzystało z tej opcji częściej niż w 2019 r. Sam hasztag został użyty na Instagramie ponad 63 tysiące razy. Polacy zamawiają jedzenie średnio 1,4 razy w miesiącu, wydając ok. 69 zł (odpowiednio aż 2,6 razy i ok. 100 zł w dużych miastach). Przed pandemią tylko 40% lokali gastronomicznych oferowało możliwość dowozu swoich posiłków – teraz jest to aż 61%. Nadal jednak nie jest to wystarczająca forma utrzymania polskich restauracji.
📉 Obecnie trwają rozmowy nad projektem obniżenia stawki VAT dla branży gastronomicznej – takie rozwiązanie miałoby obowiązywać do końca 2021. Pomysł ten został zarekomendowany m.in. przez Izbę Gospodarczą Gastronomii Polskiej wiceminister pracy, rozwoju i technologii, Oldze Semeniuk, która teraz “rekomenduje go Radzie Ministrów”.